5 prostych porad jak znaleźć czas na zdrowy tryb życia

Bardzo często mówicie mi, że chętnie zaczęlibyście zdrowy tryb życia, ale zdecydowanie nie macie na to czasu i pieniędzy. 8 godzin pracy, obowiązki domowe, do tego trening 4 razy w tygodniu, bieganie w weekend, zakupy i przygotowanie codziennie 5 posiłków – żeby to ogarnąć, trzeba być cyborgiem. Zaskoczę Was – można się z tym wszystkim wyrobić i nadal mieć czas na życie. Na zdrowe i naprawdę pyszne posiłki wydaje się zdecydowanie mniej, niż kupując codziennie gotowe dania od wszelkiego rodzaju Panów Kanapek, czy stołując się w najbliższych barach i restauracjach. Ich przygotowanie zajmuje znacznie mniej czasu, niż godzina, którą spędzacie w poszukiwaniu najszybszego jedzenia w pobliżu i jedzeniu go w stresie z telefonem przy uchu i otwartą skrzynką mailową.

Jak znaleźć czas na zdrowe życie?

  1. Planowanie zakupów – raz w tygodniu, w sobotę, wybieram się na targ, gdzie kupuję produkty na cały tydzień. Owoce, warzywa, mięso i nabiał są o niebo lepszej jakości niż w supermarketach, nie są pozbawione cennych fitoskładników, a różnicę w smaku poczujecie już przy pierwszym kęsie. W środę po pracy wybieram się do jednego z pobliskich marketów (jestem fanką Lidla ze względu na bardzo dobrą jakość orzechów, suszonych owoców i duży wybór kasz i ryżu), kupuję produkty suche i uzupełniam ewentualne braki w spiżarni od soboty. Wracając wchodzę na chwilę do osiedlowego sklepu mięsnego i kupuję indyka.
    W oszczędnościach i rozsądnym planowaniu zakupów bardzo pomagają aplikacje do tworzenia list. Jest ich mnóstwo, ja korzystam z AnyList. Za każdym razem, kiedy coś mi się kończy, automatycznie wpisuję w telefonie na listę na kolejne zakupy. Produkty się tylko oznacza jako kupione, nie znikają, więc po pewnym czasie macie uniwersalną listę, z której możecie na stałe korzystać, uzupełniając ją jedynie o ewentualne produkty sezonowe, czy nowe pomysły. Dodatkowym plusem takich list jest możliwość edycji przez więcej niż jedną osobę, partner widzi co ma kupić wracając z pracy, nie ma też opcji na zdublowanie zakupów.

  2. Rozsądne gotowanie– przygotowanie 4-5 posiłków każdego dnia, 7 razy w tygodniu, brzmi jak coś absolutnie nieogarnialnego. I rzeczywiście, byłoby takie, gdyby nie podejść do gotowania strategicznie i przygotowywać każdą potrawę osobno, od podstaw. Niedziele i środy to dla mnie dni wolne od treningu, zwykle wtedy właśnie zabieram się za gotowanie. W niedzielę przygotowuję sobie obiady do pracy na poniedziałek, wtorek i środę, w środę – na czwartek i piątek. Liczę składniki na 3 porcje, robię risotto, warzywa i mięso lub ryby z kaszą, curry z dorsza lub indyka, czy inną potrawę, którą najlepiej da się zrobić na jednej patelni. Pakuję do 3 pojemników i gotowe. Zostają nam śniadania, obiady i kolacje. W poście o śniadaniach znajdziecie kilka moich szybkich pomysłów na śniadania. Twarożki i omlety są bardzo szybkie w wykonaniu, za to owsianki i puddingi chia mają taki plus, że zalewa się je wieczorem, rano trzeba tylko dodać owoce i orzechy. Kolację jem z wegetarianinem więc, żeby zaoszczędzić sobie podwójnej pracy zwykle przygotowuję sałatkę z ciecierzycą i orzechami, pastę z fasoli, hummus, kuskus, czy potrawy z tofu. Zawsze przygotowuję większą porcję, w ten sposób mamy drugie śniadanie do pracy. I voila! Spędzając w kuchni maksymalnie 40 minut dziennie jesteśmy w stanie spokojnie przygotować 4 kompletne posiłki. Piątym, przedtreningowym, może być koktajl owocowy lub warzywny, który przygotujemy robiąc śniadanie. Grunt to dobre planowanie!

  3. Miejsce aktywności fizycznej blisko domu lub pracy – to bardzo ważne i pozwala uniknąć rozregulowania całego dnia w związku z treningiem. Ja pracuję do 17.30, trening mam na 18.00, o 19.30 jestem  w domu i mam jeszcze cały wieczór dla siebie, mogę czytać książki, oglądać filmy i robić konfitury. Jeśli wrócicie z pracy po drodze robiąc zakupy, przygotujecie obiad, pójdziecie na siłownię i wrócicie głodni, będzie już pewnie grubo po 22 i jedyne o czym będziecie myśleć to sen.

  4. Plan dnia uwzględniający aktywność fizyczną – staram się planować dzień w taki sposób, żeby np. kolację z mężem, spotkanie z przyjaciółmi, czy kino zawsze działo się koło 19.30. w ten sposób wiem, że jeśli nie pójdę na trening, czeka mnie nudne 1,5 godziny oczekiwania po pracy. Nieważne jak bardzo by mi się nie chciało, zawsze wybiorę crossfit zamiast biernego siedzenia w oczekiwaniu na dalszą część dnia.

  5. Sen, sen i jeszcze raz sen – w prawie każdym poście podkreślam, że do pełnej regeneracji nasz organizm potrzebuje 7 godzin snu na dobę. Tylko w ten sposób będzie w stanie uniemożliwiać rozwój chorób, regenerować i budować mięśnie oraz generalnie – prawidłowo funkcjonować. Wiem, że często siedzenie po nocy, żeby jeszcze dokończyć prezentację, doczytać książkę, skończyć serial lub grę wydaje się kuszące i jesteśmy dumni, że udało nam się rozciągnąć dobę. Na dłuższą metę jednak przy niewystarczającej dawce snu nasza efektywność dramatycznie spada, snujemy się jak zombie, nie jesteśmy głodni i nie mamy siły na aktywności. Raz na jakiś czas, kiedy jest to niezbędnie potrzebne – można spać krócej, starajmy się to jednak jak najszybciej odespać żeby z pełnią energii kontynuować zdrowy tryb życia!

Mam nadzieję, że te porady pomogą Wam się lepiej zorganizować i zacząć odżywiać się zdrowiej. Koniecznie podzielcie się Waszymi sposobami na zarządzanie zdrowo-sportowym dniem w efektywny sposób!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s